Rysunek? Też to potrafisz!
- Marek Szurawski

- 1 sty 2021
- 4 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 lut 2021

Przyszedłeś na świat już z talentem rysowania. I możesz go rozwijać.
Ćwicz doskonalenie tej sztuki w pięciu etapach.
1. Obserwacja (nie dłużej niż 10 minut).
Znajdź coś interesującego i co nie będzie zbyt trudne do narysowania. Prosty kształt
w rodzaju małego kwiatka, muszli, możesz też wybrać maskotkę, lampkę nocną. owoc,
warzywo, szyszkę, gałązkę z listowiem, łyżkę, klucz…, itp.

Siądź gdzieś w wygodnym, spokojnym, dobrze oświetlonym miejscu i przez kilka minut uważnie patrz i zapamiętuj jak najwięcej szczegółów i charakterystycznych cech obserwowanego przedmiotu. Tak, jak byś miał go później dokładnie opisać komuś znajomemu.
Ogólny kształt (duży, mały, spiralny, owalny...),główne linie, załamania, cienie i plamy świetlne, cechy (błyszczący metal, widoczne żyłki na liściu, jaskrawy kolor, owłosiona skórka...), charakterystyczne części (głowa, podstawa, łodyga, nogi...), fakturę (rodzaj powierzchni: gładka, szorstka, twarda, miękka,..). Po czym (nie dłużej niż po 10 minutach) zapisz to, co zapamiętałeś, zapisz wszystkie efekty obserwacji.
2. Rysowanie z pamięci (nie dłużej niż 10 minut).
Wycisz głowę, pozbądź się natrętnych myśli. Możesz zamknąć oczy i przez minutę
rozluźniaj ciało. Po czym jeszcze raz spójrz na wybrany przedmiot, patrz nań z pełną

koncentracją. Zastanów się nad jego kształtem – co znaczy i jaką pełni rolę
„w życiu” przedmiotu. Pomyśl jak wyglądałby obserwowany obiekt w innym miejscu, w innym
oświetleniu, o innej porze roku. Jeszcze raz zwróć uwagę na kluczowe miejsca
i punkty. Weź przedmiot do ręki (jeśli jest odpowiednio mały) i zbadaj tylko dotykiem główne krawędzie i części, różnice kształtu i powierzchni.
Po czym przez 5 minut rysuj
zapamiętaną całość z pamięci.
Rysuj prostą kreską to, co powinno
być przedstawione, co
składało się na „jądro” obserwacji.
3. Rysowanie konturem (najwyżej 5 minut).
Zadanie dosyć zabawne, ponieważ nie wolno ci patrzeć na papier w czasie rysowania.
Tylko oczy podpowiadają co i jak masz rysować. Odkrywasz metodę patrzenia w inny, niezakłócony sposób. Rezultat jest zawsze fascynujący, a przy pewnej wprawie – swoiście piękny. Weź czystą kartkę papieru, ułóż ją tak, aby cię nie kusiło podglądać i zacznij rysować swój obiekt. Ostrze ołówka postaw w miejscu, na które teraz patrzysz i wyobraź sobie, że siedzi tam mrówka – stara, chora, głodna i kulawa.

I właśnie zaczyna pełzać woooooliuteeeeeńko po całym kształcie,
a ty oddajesz jej ruch linią kreśloną ołówkiem. Po każdym konturze, po każdej linii, na zewnątrz i wewnątrz każdej części. Jeślki uważasz, że mrówka idzie wolno, rysuj jeszcze wolniej.
Nie rysuj jedynie obrysu i nie odrywaj ołówka od papieru (bo się zgubisz) – no i nie patrz na to, co rysujesz. Wartość tego ćwiczenia polega na tym, że uzależnia całkowicie rękę od oka, a umysł nie może niczego interpretować ani oceniać, „mówiąc” jak coś powinno
wyglądać. Oddajesz podstawową formę obiektu, jego istotę, „zachowanie”(pozę), nawet
nastrój w sposób niezakłócony intelektualną oceną. Dopóki nie skończysz, nie masz
żadnego pojęcia, co ci wyjdzie. Przy okazji: opisz potem (opowiedz komuś), jak czułeś się wykonując to ćwiczenie...
4. „Szybkie” rysowanie (20-30 sekund).
Celem tego etapu jest bardzo szybkie oddanie całego kształtu obiektu i jego głównych
cech. Masz zobaczyć całość od razu i narysować go plątaniną ciągłych, płynnych linii.
Skupiasz się na głównych cechach, ogólnym wyglądzie, jądrze kompozycji. Przedmiot
leży, rozsiada się, wyleguje, stoi, sterczy, jest drobny, misterny, gładki, nierówny….? Rzecz
podobna do pisania artykułu naukowego, w który przedstawiasz główne tezy. W czasie
rysowania trzymaj ołówek luźno i nieco wyżej niż zwykle. Rysuj zarys i główne
masy/części jednocześnie. Kładź linie przy linii, niczego nie wycieraj, zaznaczaj główne
cienie, jeśli chcesz. Linie powinny biec za okiem, szybko, dokładnie. W jakimś sensie
rysujesz to, co przedmiot „robi”. Po 20-30 sekundach przerwij. Zrób drugi rysunek, z innej
pozycji, próbuj szkicować też drugą ręką.
5. Rysunek szczegółowy (20 minut).
Oczywiście może ci to zająć więcej czasu, zależnie od stylu i wybranej techniki, ale staraj
się nie przekraczać tego limitu. Mniej liczy się technika,
bardziej dokładność. Interpretację artystyczną sprowadź do minimum, rysuj kreską prostą,
ciągłą, oddając wszystkie formy, kształty i proporcje. Zacznij od lekkiego szkicu formy
podstawowej, potem rysuj detale. Kontroluj czas, aby zmieścić się w 20 minutach. Zważaj
na całość i nie gub się w nadmiarze szczegółów.
Obejrzyj teraz swoje rysunki. Wszystkie pięć. Dostrzegasz kolejne etapy
koncentracji? Ile i z jakim skutkiem zaobserwowałeś w ciągu godziny? Zauważ postęp - od
raczej nieporadnego, niepewnego rysunku z pamięci do dokładnego, szczegółowego
rysunku finalnego. Jeśli jesteś zawiedziony, pamiętaj, że chociaż każdy może rysować,
nauka nie jest zbyt łatwa; wymaga czasu, doświadczenia, cierpliwości i wielu prób i
błędów. Jednak nie ustając w ćwiczeniach osiągniesz cel. 70-letni Michał Anioł, jeden z
artystów wszech czasów powtarzał „Ancora imparo” - ciągle się uczę. I dodawał „Nulla
dies sin linea” (dosłownie: ani dnia bez linii; rysował/ćwiczył codziennie).
A kiedy nabierzesz już wprawy, zacznij wykorzystywać nową umiejętność przede
wszystkim do studiowania Natury. Nie rozstawaj się z notatnikiem i ołówkiem (ja lubię
czarny cienkopis). Rysuj otaczający cię świat przyrody. Jak rysownicy w czasie słynnych
wypraw odkrywczych XVIII i XIX. wieku. Nie stoję w szeregu tych wielkich, ale moje
rysunki możesz zobaczyć w książce „Pamięć i intelekt. Trening mistrzowski”.
- Doskonalenie sztuki rysunku jest również znakomitym ćwiczeniem „laserowej”
koncentracji. I sposobem na osiąganie „flow” - stanu przepływu, w którym twój
mózg pracuje z nadzwyczajną skutecznością i łatwością.
- Przekonasz się też, że sama uważna obserwacja w pierwszym etapie opisanego
wyżej ćwiczenia to znakomity relaks i uspokojenie umysłu. Odpoczywasz...
- Zobacz również:
http://magazyn.o.pl/2014/marta-ryczkowska-rysunki-notatki-wizualne-szkice/#/
- Koniecznie zapoznaj się z książką Betty Edwards „Rysunek, Odkryj swój talent
dzięki prawej półkuli mózgu”.Wydawnictwo „Aha!”, Łódź.











Trafiam ostatnio na te premiery z bieżącego roku i wolę podchodzić do nich z dystansem. Wizualnie to wygląda ładnie і baza gier bywa duża, ale dla mnie liczy się stabilność. Widziałem zestawienia na stronie www.nowekasyna.online gdzie opisują te świeże marki, jednak brak wieloletniej historii na rynku zawsze budzi moje obawy. Kolorowe banery to jedno, a sprawny support i realne zabezpieczenia to druga strona medalu. Wolę poczekać na opinie i testy innych po kilku miesiącach. Radzę dokładnie weryfikować regulaminy i podchodzić do tematu bez emocji, bo pośpiech w sieci bywa kosztowny.
Korzystam z sieci od lat i zwykle patrzę na strony pod kątem technicznym, a nie marketingowym. Interesuje mnie struktura menu, szybkość ładowania, sensowna nawigacja i to, czy informacje da się znaleźć bez błądzenia po dziesiątej podstronie. Zauważyłem, że układ treści potrafi wiele powiedzieć o samym operatorze, bo bałagan w kategoriach zwykle idzie w parze z bałaganem w regulaminach. Sam czasem zaglądam do zestawień typu wyplacalnekasynainternetowe.org, żeby porównać, jak różne serwisy prezentują dane techniczne i licencyjne. Zwracam też uwagę na certyfikaty SSL, stopkę, kontakt i to, czy strona działa poprawnie na mobilnych rozdzielczościach, bo brak responsywności bywa sygnałem zaniedbania. Warto podchodzić do wszystkiego chłodno, sprawdzać źródła i nie opierać decyzji na pierwszym wrażeniu.
Szukałem jakiejś sensownej listy platform do gier przez dłuższy czas. Większość rankingów to po prostu reklama. Trafiłem w końcu na www.polskiekasyno.online i przejrzałem opisy kilku miejsc. Dane wyglądają na aktualne, widać informacje o bonusach i obsłudze klienta bez przesady. Nie twierdzę, że to idealne źródło, ale podejście jest raczej rzeczowe. Oceny platform są tam uzasadnione konkretnymi parametrami, nie ogólnikami. Mam wrażenie, że popularność takich zestawień rośnie bo ludzie po prostu chcą faktów przed decyzją. Ostrożność zawsze wskazana.
Temat wraca co jakiś czas na różnych forach, więc dorzucę własne obserwacje. Korzystam z kilku serwisów od dłuższego czasu i patrzę głównie na stronę techniczną, czyli stabilność platformy, szybkość ładowania oraz to, jak działa weryfikacja konta. Zestawienia typu https://www.polskiekasyno-online.com traktuję jako punkt wyjścia, a nie gotową odpowiedź, bo oferta i standardy potrafią się zmieniać z miesiąca na miesiąc. Warto samodzielnie sprawdzać licencję operatora oraz regulamin, zanim wyciągnie się jakiekolwiek wnioski. Zachowajcie ostrożność i rozsądek.
Sam od jakiegoś czasu sprawdzam różne platformy i szczerze mówiąc, poziom bywa bardzo różny. U jednych wypłata schodzi kilka godzin, u innych czekałem prawie tydzień, mimo że w regulaminie było napisane co innego. Ostatnio trafiłem na www.pl-kasynoonline.com szukając informacji o licencjach, bo dla mnie to jest kluczowa sprawa, a nie kolorowe bonusy powitalne. Support też potrafi zaskoczyć, czasem in plus, czasem in minus. Zdarzało mi się dostać sensowną odpowiedź w kilka minut, a innym razem bot w kółko podrzucał ten sam link do FAQ. Nie wszystko złoto co się świeci, warto samemu sprawdzić zanim się gdzieś zarejestruje. Głowa na karku przede wszystkim.